Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 267 979 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Pryzmat

sobota, 28 lutego 2009 8:20

„Pryzmat" to taki program studyjny, publicystyczny, gdzie zebranych kilka osób dyskutuje na temat bieżących wydarzeń, a pewnie i nie tylko. Program jakich wiele można by uświadczyć w radiu czy telewizji. Jak dotąd, to znaczy do minionego czwartku specjalnie nim nie byłem zainteresowany, a to pewnie zgodnie z zasadą, że lubimy to co znamy, bo to czego nie znamy lubić nie możemy. Jednak zupełnie przypadkowo w ostatni czwartkowy wieczór przełączyłem telewizor na program pierwszy TVP gdzie leciał właśnie „Pryzmat". I zostałem bardzo mile zaskoczony. Pomijam ciekawy dla mnie temat, prawa do eutanazji, ale dyskusja była dobrze prowadzona. Zaproszeni goście nie przerywali sobie nawzajem. Każdy mógł się wypowiedzieć. A prowadzący zadawał pytania i kierował rozmową, nie stając jednocześnie po którejś ze stron. Widać, że można jeszcze znaleźć miejsca gdzie ludzie rozmawiają ze sobą, a nie tylko starają się jeden drugiego zniszczyć, stłamsić, skopać...

Sukcesem programu jest być może odpowiedni dobór gości. To raczej ważne. Mi spodobał się bardzo mądry głos, pewnej młodej pani psycholog, Marii... nazwiska nie pamiętam. Ale być może pojawi się ona w jednym z następnych odcinków, a ja spróbuję „Pryzmat" jeszcze kiedyś obejrzeć i wtedy zapamiętam osobę. Na pewno.

Następne wydanie programu. Środa, 04.03.2009, godzina 22:00, program I TVP.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Rodzina Savage

czwartek, 26 lutego 2009 8:49

Rodzina Savages to dość dziwna rodzina. Chociaż z punktu widzenia dzisiejszych czasów to być może wcale nie jest taka dziwna. Dorosła córka, dorosły syn i starzejący się ojciec. Nie łączą ich specjalnie jakieś związki rodzinne. Ale teraz o obliczu demencji starczej ojca, muszą się pojednać, zjednoczyć by podjąć decyzję co z nim zrobić? A najlepiej byłoby, umieścić go w jakimś domu starców.

Trudne relacje między dziećmi i ich ojcem. Nieumiejętność nawiązania stosunków rodzinnych. Taka samotność człowieka we współczesnym świecie i w obliczu śmierci, to o tym jest właśnie ten film. Dość ciężki w oglądaniu i przygnębiający ale raczej wart obejrzenia.

A ja zastanawiam się, jakim ja będę człowiekiem na starość? Co mnie czeka? To taka osobista refleksja.


Moja ocena filmu to 4/6

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Wpadka Durczoka

poniedziałek, 23 lutego 2009 9:52

No to panie Durczok, pokazałeś jaki jesteś w rzeczywistości. Gdy kamery są włączone to grzeczny, taktowny, mówiący ładnie po polsku. A gdy jesteśmy poza wizją, to co? To można sobie pozwolić na wszystko? Nie ładnie. Naprawdę, nie ładnie.


http://www.youtube.com/watch?v=W479P3zXukk&feature=related


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

Pociąg do Darjeeling

sobota, 21 lutego 2009 17:32

O tym filmie pisano, że to jeden z najlepszych obrazów foku 2008. Więc i ja postanowiłem go obejrzeć. Specjalnie nie przepadam za filmami drogi, ale wiem, że i tu zdarzają się perełki. I na taką miałem zamiar natrafić. Jednak się zawiodłem. „Pociąg do Darjeeling" to opowieść o trzech skłóconych ze sobą braciach Whitmanach, którzy jadą przez całe Indie do swojej matki, w poszukiwaniu utraconych więzi rodzinnych i sensu życia.

Miał to być film o ludziach trochę nieprzystosowanych do współczesnego świata. Miał być  trochę śmieszny. Miał trochę pokazywać różnice kulturowe europejczyka i hindusa. No i tak w rzeczywistości wyszedł on autorom jedynie na trochę.


Moja ocena filmu to 3/6.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Lektor

piątek, 20 lutego 2009 18:29

Piętnastoletni chłopiec, Michael wraca ze szkoły do domu. Czuje się źle, wymiotuje, jest ciężko chory. Udziela mu pomocy Hanna, konduktorka z tramwaju. W ten sposób nawiązana zostaje znajomość, a później i romans między nastolatkiem, a dorosłą już kobietą.

Losy tych dwojga ludzi urywają się nagle. Jednak po ośmiu latach krzyżują się ponownie. Michael jest już poważnym studentem prawa. Śledzi procesy nazistowskich zbrodniarzy. Na ławie oskarżonych widzi swoją dawną miłość. Doznaje szoku. Obserwuje jednak proces z boku i w wielkim napięciu. Wie, że jest winna, ale Michael jest również w posiadaniu informacji, które mogły by w znaczący sposób złagodzić jej karę.

Nic więcej na temat treści filmu nie napiszę. Trzeba go zobaczyć koniecznie. Zdobył wiele nagród. 5 nominacji do Oscara 2009.

Ale nie o nagrody tu chodzi, a o treść. Hanna jest bowiem zbrodniarką wojenną. To nie podlega dyskusji. Ale jest również ofiarą. I mimo tego, że czujemy odrazę do jej czynów, mamy do niej i współczucie. Pogubiła się ona bowiem między obowiązkiem i powinnością, a człowieczeństwem. A że była kobieta prostą, przed sądem mówiła co czuła, jak rozumowała. Nie lawirowała jak inne zbrodniarki próbujące ocalić własną skórę.

Hanna ma swoją tajemnicę. Wielką tajemnicę. Nie mówi o niej nikomu. By się ona nie wydała, jest gotowa poświęcić nawet swoje życie.

Hanna to ofiara systemu, i ciągle nie mogę jednoznacznie potępić. Żal mi tej zbrodniarki.


Moja ocena filmu to 5/6.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

Snooker

czwartek, 19 lutego 2009 18:56

Ludzie są fanami różnych dyscyplin sportowych. Najczęściej chyba, piłki nożnej. Ja, nie. Sport rzadko oglądam, ale jest dyscyplina, która mnie pasjonuje od kilku lat. To snooker. Właśnie odbywa się turniej Welsh Open 2009. Dziś najlepszy zawodnik świata, R. O'Sullivan przegrał z Chińczykiem Marco Fu. Takie mecze warto oglądać. Polecam każdemu. To prawdziwa uczta dla oka. Trzeba jednak dużej cierpliwości i skupienia, ale opłaca się. Zapewniam.



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Na Nowy Świat

piątek, 13 lutego 2009 9:24

Jestem w pracy. Gra radio. Jaka stacja - nie wiem. Zbyt uważnie nie słucham. Jestem zajęty. Lecz w pewnej chwili dochodzi mnie z wnętrza sygnał telefonu. To zwróciło moją uwagę. Ktoś telefonował do korporacji taksówkowej. Rozmowa przebiegała, mniej więcej tak.

- Przepraszam, chciałbym się dostać na Nowy Świat.

- A skąd pan dzwoni?

- Z ...

- To nie ma problemu.

- Ale zawieziecie mnie na Nowy Świat?

- Oczywiście.

- A ile mnie to będzie kosztowało?

- Jakieś....

 - I za tak małe pieniądze będę już w Nowym Świecie?

Tu, pani z korporacji, nabrała pewnych podejrzeń, ale brnęła w rozmowę dalej i dalej...

Mnie najbardziej rozbawiły fragmenty, gdy padło pytanie, a kto rządzi w Nowym Świecie i czy w ogóle są tam jakieś rządy.

No cóż, ciekawa zbieżność nazw.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Demon i panna Prym

czwartek, 12 lutego 2009 10:54

Aby zapanować nad człowiekiem, trzeba sprawić, by zaczął się bać.

 

Dobro i Zło mają to samo oblicze, wszystko zależy jedynie od momentu, w którym staną na drodze człowieka.

 

Jeśli ktoś zbyt długo żyje w miejscu doskonałym, zaczyna się nudzić.

 

Życie może być krótkie albo długie, lecz ważne jest, w jaki sposób je przeżywamy.

 

To tylko wybrane cytaty z powieści Paulo Coelho, Pt „Demon i panna Prym” Czy mnie ta powieść zauroczyła? No…, nie bardzo. Coelho, stara się zaproponować czytelnikowi aby ten zastanowił się nad tym, czy człowiek z natury jest zły, czy też dobry. Temat już nienowy, mało odkrywczy, co do którego mam już swoje zdanie, a autor nie wniósł dla mnie nic ciekawego. Za tym pisarzem nie przepadam. Mam wrażenie, że jego odbiorcą mają być dziewczęta wchodzące w wiek dorosły, a to i te które nie mają specjalnych ambicji (być może się mylę).

Dlaczego więc czytałem? A jakoś tak sobie, zacząłem no i skończyłem. Ale bez zachwytu.


Moja ocena książki to: -3/6


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

Bunt - sprawa Litwinienki

sobota, 07 lutego 2009 9:02

„Bunt - sprawa Litwinienki" to dokumentalny film o którym zrobiło się dosyć głośno. Miał on prawdopodobnie ukazać, uświadomić zachodnioeuropejskiemu widzowi na czym polegają układy władzy w Rosji. I miał tym widzem wstrząsnąć. Na Polaku jednak nie robi on chyba takiego wrażenia jak powinien. My, dobrze znamy metody jakimi posługiwano się na wschodzie, możemy jedynie się trochę dziwić, że za Putina jednak nic się nie zmieniło. Może przybrało trochę inną formę.

Dokument ważny. Warty obejrzenia. Ale przestrzegam, to dość ciężki kaliber do oglądania. Nie można do niego podejść z biegu.


Moja ocena filmu to: -4/6.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

4 miesiące, 3 tygodnie, 2 dni.

czwartek, 05 lutego 2009 13:55

Pozwolę sobie teraz napisać parę słów o jeszcze jednym filmie, mówiącym o niechcianej ciąży. Tym razem jednak nie będziemy mieli do czynienia z lekkim spojrzeniem na problem. W filmie „Juno” akcja działa się w miłym i przyjaznym środowisku. Wszystko było do załatwienia. Każdy problem był rozwiązywalny.  W filmie „4 miesiące, 3 tygodnie, 2 dni” przypadkowa ciąża, to już zupełnie coś innego. Gabita, studentka której się to przytrafiło, żyje w czasach twardego komunizmu i mieszka w Rumunii, gdzie za aborcję idzie się do więzienia. A właśnie aborcji chce się ona poddać. Czy ma inne wyjście? Chyba nie.

W filmie przerażająca jest ówczesna rzeczywistość. Bezradność młodych kobiet. Samotność człowieka. Ja dużą uwagę zwracałem na otoczenie, na świat w jakim przyszło żyć bohaterom tegoż filmu. Szare domy, szare życie, szare miasta… Przerażający jest klimat miasta, nocą. Nie chciałbym się tam znaleźć nawet na chwilę. Okropny jest hotel, który Gabita wynajęła wraz ze swoją koleżanką Otylią. A przecież jest to hotel, gdzie przyjmuje się obcokrajowców. Mało przyjemne, jest również życie a akademiku. Prostota, cwaniactwo, szarość.

Wręcz wstrętni są ludzie, którzy chcą pomóc w usunięciu ciąży. Nie, wszystkie postaci tego filmu są wstrętne. Dokładnie wszystkie. Wszyscy ludzie i wszystkie miejsca, gdzie dzieje się akcja to coś okropnego. Ludzie Są wstrętni i głupi. Jak można być tak nieodpowiedzialnym, nie myślącym społeczeństwem. Tak, rozumiem, to skutek ustroju w jakim przyszło im żyć.

Ale film ogląda się z zapartym tchem. Właściwie od początku do samego końca nie możemy oderwać oczu od ekranu. Prostota, szarość i temat przykuwa uwagę w całości i pozostawia w zadumie na dłuższy czas. Ale pewnie tylko dorosłego widza, bo do takich obrazów to trzeba dorosnąć.


Moja ocena filmu to: mocne 5/6


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

Ksiądz klepiący biedę

środa, 04 lutego 2009 9:13
Właśnie znalazłem ten obrazek, i nie mogłem sobie odmówić, by go tu nie zamieścić.


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Juno

wtorek, 03 lutego 2009 7:39

Juno to ekscentryczna nastolatka o niebywałej energii życiowej. W życiu chce spróbować wszystkiego. I w pewnym momencie, na fotelu, od którego się wszystko zaczyna, próbuje seksu ze swoim szkolnym kolegą. Ta zabawa kończy się brzemiennie. Juno zachodzi w ciążę. Ale nie stanowi to jej tragedii życiowej, bo wbrew swojemu zwariowanemu zachowaniu, ta młoda dziewczyna wie co robi. Umie podejmować decyzje. Urodzi, tak, ale że nie jest jeszcze przygotowana na macierzyństwo to odda dziecko do adopcji.

O tym jest film. A dla kogo? Myślę, że jest on przeznaczony dla nastolatków. Dla ludzi takich, jak główna bohaterka. Ludzi jeszcze niedojrzałych do końca. Ale wierzę, że może się podobać każdemu, choćby dlatego, że ma świetny scenariusz, za który został wyróżniony nagrodą Oscara.


Moja ocena filmu to: +3/6.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Księżna

poniedziałek, 02 lutego 2009 17:32

Miał to pewnie być piękny film o księżnej Devonshire, o jej tragedii życiowej i o czasach w jakich przyszło jej żyć. A co z tego wyszło? Trochę łzawy historyczny romans. Księżna Georgina to więzień swoich czasów. Układy rodzinne i konwenanse każą jej żyć w niezgodzie z własnymi uczuciami. Niespełniona miłość, małżeństwo z niekochanym księciem, utrata dzieci to wszystko nieszczęścia bohaterki. Ale w zamian miała przecież zapewniony byt na najwyższym poziomie. Coś za coś. Jak to w życiu bywa.

Lubię Keire Knightley. Jednak w tej roli nie za bardzo mi się spodobała. Zupełnie tutaj nie pasowała. Ani jej dziewczęca uroda, ani jej sposób poruszania się. To nie te klimaty. Za to Ralph Fiennes w roli księcia, spisał się rewelacyjnie. Kapitalnie zagrał wyniosłego, zimnego, bezdusznego księcia.


Moja ocena filmu to: +3/6


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

niedziela, 24 września 2017

Licznik odwiedzin:  5 127 249  

Kalendarz

« luty »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
232425262728 

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Ulubione strony

CIEKAWE STRONY

Czytam

EROTYKA

FILMOWO

FOTO

MOJA CODZIENNOŚĆ

Na Wylocie

PRZYRODNICZO

RELIGIJNIE

SZTUKA

SŁUCHAM

TESTUJĘ

ZAGLĄDAM

ZNANI

O moim bloogu

Bloog będzie o tym co obejrzałem, wysłuchałem, i przeczytałem. Co mnie poruszyło, a co nie. Będą to moje małe recenzje filmów, książek, artykułów czy wypowiedzi które gdzieś usłyszałem. Być może ktoś ...

więcej...

Bloog będzie o tym co obejrzałem, wysłuchałem, i przeczytałem. Co mnie poruszyło, a co nie. Będą to moje małe recenzje filmów, książek, artykułów czy wypowiedzi które gdzieś usłyszałem. Być może ktoś zacznie się kierować moimi opiniami, być może ktoś będzie chciał się podzielić swoimi spostrzeżeniami, a być może ktoś po prostu tutaj zajrzy przypadkiem.

schowaj...

Statystyki

Odwiedziny: 5127249
Wpisy
  • liczba: 1664
  • komentarze: 13198
Galerie
  • liczba zdjęć: 0
  • komentarze: 0
Punkty konkursowe: 100
Bloog istnieje od: 3507 dni

Lubię to

Nowy blooczek w narzędziach.
Virtual Pet Cat for Myspace
http://m.onet.pl/_m/e77b177324ef7d58c551ad17b9384d71,0,1.gif

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl